Kto wciąż czyta książki Ricka Riordana? Która z jego serii byla waszą ulubioną? A jeśli jeszcze nie znacie jego książek - lubicie historie inspirowanego mitami?
Od zawsze uwielbiam mitologie, więc nic dziwnego, że książki wujka Ricka zawsze tak mi się podobają i w sumie kupuję wszystko od tego autora, co tylko wychodzi. Tym razem doczekaliśmy się sequela o Solangelo ☀️💀🌈
Nico i Will zdecydowanie nie mają czasu na nudę w Obozie Herosów, pomagając nowym obozowiczów. Jednak choć od wyprawy do Tartaru minęło kilka miesięcy, Nico nie może znaleźć tam dla siebie miejsca - brak akcji nie jest czymś, do czego nawykł. Gdy pewnego dnia Hazel, jego siostra mieszkająca w Obozie Jupiter, prosi o pomoc w związku z, em, nieoczekiwanymi gośćmi w Nowym Rzymie, Nico z Willem (i Kakaowymi Chrupkami) wyruszają jej na pomoc. Jednak za nic nie spodziewają się, że gośćmi szukającymi azylu okażą się... Potwory??
To był duży plot twist. Po tylu książkach pełnych walk z potworami to naprawdę duże zaskoczenie - współpracować z potworami? Jak to możliwe? Jednak teraz niektóre potwory opierają się szeptom z góry i chcą same zdecydować o swoim przeznaczeniu. Tylko czy aż taka zmiana naprawdę jest możliwa? Czy uda się przełamać bariery między nimi a mieszkającymi w Obozie półbogami?
W książce bardzo dużo uwagi poświęca się tu mówieniu o emocjach. Wszyscy bohaterowie przeszli swoje, często też stracili swoich bliskich, nic więc dziwnego, że zostawia to na nich blizny... A przybycie potworów, nawet jeśli pokojowych, wiele takich ran otworzy.
Do tego choć Nico i Will tworzą szczęśliwą parę, to sama miłość to nie wszystko. Nico musi przepracować swoje inne emocje, zamiast się od nich odcinać - w końcu te w postaci kakodajmonów dosłownie drepczą za nim krok w krok! Ale wszystko jest prostsze z Willem u boku 🤭☀️ Miło czyta się, gdy queerowe postacie mają tak piękne relacje!
Przyznam szczerze, że w ostatnich książkach Riordan czasami czuję już lekkie zmęczenie materiału, ale przy tym tomie bawiłam się bardzo dobrze. Mam wrażenie, że wypada to lepiej niż poprzednia część. Było tu sporo akcji i humoru, no i świetnie było wrócić do Obozu Jupiter oraz jego pretorów - Hazel i Franka 💜
Komentarze
Prześlij komentarz