Recenzja manwhy Niebezpieczny sklep osiedlowy tomy 1-6

Dzisiaj przychodzę do was z tytułem, obok którego nie dało się przejść obojętnie – chociażby dlatego, że to pierwsza manhwa BL wydana w Polsce! Czy przecieranie szlaków wyszło jej na dobre? No cóż... to zależy, czego szukacie w lekturze 😉

Jeśli liczycie na głęboką analizę psychologiczną bohaterów albo zwroty akcji, które wyrwą Was z kapci... to może poszukajcie czegoś innego. Niebezpieczny sklepik osiedlowy to klasyczna, do bólu prosta historia typu Boys Love. Fabuła jest tutaj w zasadzie tylko tłem dla tego, co dzieje się, gdy zamkną się drzwi (albo i nie). 

To, co wyróżnia ten tytuł na tle innych mang BL dostępnych na naszym rynku, to intensywność romansu:
🔸Bez cenzury: Dostajemy wszystko „kawę na ławę”.
🔸Ilość ostrych scen: Nie skłamię, jeśli powiem, że 🌶️🌶️🌶️ to praktycznie cała treść tej pozycji. Niby coś tam się jeszcze dzieje, niby jest mafia, praca czy studia, ale nie zapada to w pamięci.
🔸Kolorowe ilustracje: Jako że to manhwa, wszystko oglądamy w kolorze, co dla wielu będzie sporym plusem i nowością na polskim rynku, bo w mangach tego nie znajdziemy.

Szczerze? Postacie nie są jakieś wybitne, a ich relacja nie powaliła mnie na kolana. To taki typowy odmóżdżacz, który stawia na ostre sceny i wizualną stronę komiksu. Czytało mi się to całkiem spoko, ale bez większych fajerwerków. Po dwóch miesiącach od przeczytania trochę już wypadła mi z głowy.

Moja ocena to chyba 7/10 (choć przyznam, że biłam się z myślami, czy nie wystawić 6/10, bo jednak poza scenami +18 niewiele tu zostaje).

Podsumowując, jeśli szukacie czegoś mocnego, nieocenzurowanego oraz kolorowego i nie przeszkadza wam szczątkowa fabuła – bierzcie śmiało. 

Jeśli jednak szukacie emocjonalnego rollercoastera, możecie poczuć niedosyt 😅

A Wy czytaliście już pierwszy Niebezpieczny Sklepik osiedlowy? Jakie są Wasze wrażenia? Dajcie znać!

Komentarze