Jeśli myśleliście, że po Jeju Island poziom emocji w Solo Leveling opadnie... to byliście w ogromnym błędzie! 🔥 Właśnie skończyłem tomy 7 i 8 i muszę to z siebie wyrzucić.
Po prostu wow, co się działo w tych częściach. Sung Jinwoo oficjalnie przestał grać według zasad, a ja... absolutnie to kocham! 💪 Tomy 7 i 8 Solo Leveling to czysty pokaz siły, który wgniata w fotel. Już rozumiem co mieli na myśli ludzie, którzy po drugim sezonie anime mówili, że jest na co czekać po bitwie o Jeju!
Tom 7 był świetny, całą walka na Jeju trzymała w napięciu, w końcu loch rangi S, królowa mrówek, Beru... Ale tom 8 to inny poziom! Mamy tu parę lochów, wiele walk, kolejnych bossów, a do tego Sung Jinwoo zmaga się z rosnącą popularnością i planuje założenie własnej gildii.
Czytanie tej serii jest zawsze mega satysfakcjonujące, bo choć główny bohater jest bardzo overpowered, nie powoduje to nudy, a sprawia mi dziwny zaciesz, gdy wiem, że nikt nie ma z nim szans 😆 też tak macie?
Komentarze
Prześlij komentarz