Jakie są wasze ulubione książkowe motywy?
Bo jeśli kochacie motyw grumpy x sunshine w najbardziej absurdalnym wydaniu, to 'Adeptka złoczyńcy' musi trafić na waszą półkę ☕️🗡️
"Adeptka złoczyńcy" to świetna kontynuacja! Tak jak na pierwszym tomie uśmiech wielokrotnie cisnął mi się na usta, a na serudchu robiło się cieplej, gdy Evie Sage pokazywała do czego jest zdolna, byle tylko wyzwolić swojego szefa i w międzyczasie nie pozwolić upaść jego biznesowi 😈
"Asystentka złoczyńcy" oczarowała mnie humorem, postaciami i magicznym kilamtem, tym jak pomieszała klasyczną baśń fantasy z trochę biurowym romansem, ale jednocześnie tymże biurem zarządza złoczyńca siejący postrach w całym królestwie i w sumie to wszystko jest trochę bardziej skomplikowane - a jednak wciąż otula jak kocyk!
To urocza, zabawna i niesamowicie wciągająca historia o tym, że nawet najmroczniejsze serce może zmięknąć pod wpływem odrobiny słońca i optymizmu (czyt. Evie Sage!)☀️ Zło jeszcze nigdy nie było tak urocze jak w jej wydaniu!
W tym tomie mam wrażenie, że było trochę więcej intryg i magii, ale też wiele postaci zostało rozwiniętych, poznaliśmy bardziej bohaterów. Rysuje się tu też jaśniej w jakim kierunku dalej potoczy się historia - co niezwykle mnie cieszy, bo byłoby mi bardzo szkoda, gdyby ta seria już się skończyła. A widać, że jeszcze jest na co czekać!
Pokochałam Evie za ten jej promienny optymizm z jakim czyni Zło gdy trzeba! Prawdziwa gwiazda 🔥 A Zły jest taki uroczy, gdy próbuję ukryć, jak się o nią troszczy - i gdy wciąż zaskakuje go, jak dobrze ona się w tym wszystkim odnajduje!
A Wy? Wolicie mrocznych bohaterów czy te promienne postacie, które ich zmieniają? Dajcie znać!
Komentarze
Prześlij komentarz